Abstract photo created by jcomp - www.freepik.com

Drodzy Przyjaciele,
od jakiegoś czasu wyrywkowo czytam książkę, która na swój czas czekała 3 lata. Zdarza się, że otwieram ponownie te same strony i czytam je powtórnie.
Przytoczę jej fragment, bo zainspirował mnie do kolejnego tekstu z mojej serii „ Listów z szuflady”

Ewa Foley „Zakochaj się w życiu”
Moc Nieba na Ziemi-

Ten dzień nie istniał w przeszłości i już nigdy nie powtórzy się w przyszłości. Przeszłość minęła a przyszłości jeszcze nie ma. Jest tylko tu i teraz, ten właśnie moment.


Kim jesteś?
Dlaczego tu jesteś?
Jaki jest cel dzisiejszego dnia?


Świadomość tego, kim jesteś w tym momencie jest jedyną ważną rzeczą; poza tym nic nie istnieje. Twoje ego nie chce, abyś poznał tę prawdę, bo inaczej wiedziałbyś , że jesteś doskonały dokładnie taki, jaki jesteś i masz wszystko, czego potrzebujesz. I wówczas zrezygnowałbyś z wiary w swoje ograniczenia, choroby, przyzwyczajenia, problemy...lista jest długa.


Jesteś tym, kim mówisz, że jesteś i to jest jedyne ograniczenie twojej mocy.
Myślenie o złości, żalach, niechęci, zmartwieniach, obwinianiu i brakach oraz obniżanie swojej wartości- to myślenie ego, a ego to lęk.
Wybór należy do ciebie; to ty wybierasz swoje uczucia i myśli. Gdy wiesz, kim jesteś, gdy jesteś tego świadomy, wybierasz myśl o miłości. Uczucia są po to, aby się nimi dzielić, a miłość jest ich wspólnym mianownikiem.


Miłość to jedyna wartość, która się mnoży, kiedy się ją dzieli.


Pamiętaj, że to ty jesteś nieograniczonym szczęściem, spokojem i miłością a im częściej sięgasz po te uczucia, tym więcej ich masz. To, kim jesteś, nie jest uzależnione od nikogo i niczego i dopóki tego nie zrozumiesz, będziesz pełen lęków i niepokoju.
Co się stanie, gdy twój partner cię opuści, gdy zabraknie ci pieniędzy lub gdy twoja cera zwiędnie a ciało zacznie się starzeć? Będziesz wtedy przygnębiony i nieszczęśliwy. To, kim jesteś, pozostaje niezmienne i jest niezależne od warunków zewnętrznych. Twoje ciało jest narzędziem do przekazywania, wyrażania i okazywania miłości a myśli i uczucia kreują twój zewnętrzny świat .Ty jesteś reżyserem filmu, do którego piszesz swój własny scenariusz, a rezygnacja z ego to wybór szczęścia.


Czy jesteś w stanie podjąć taką decyzję?


Kreowanie wyraża się przez ciebie, gdy decydujesz , że żyjesz świadomie” dziś”. Wtedy niczego nie musisz wiedzieć, planować ani kombinować. Twoje ego najprawdopodobniej teraz alarmuje, że rezygnacja z twoich osobistych planów, zamierzeń,pieniędzy, przyjemności będzie ogromną ofiarą. Twoje ego nie zna holistycznego planu wobec siebie samego, planu WYGRANA-WYGRANA.
Zrezygnuj dzisiaj z funkcji „Działu Kierownika Szczegółów” i bądź szczęśliwy, a zostaniesz wprowadzony na właściwą ścieżkę. Gdy warunki zewnętrzne będą wymagały zmiany, Wszechświat się tym zajmie w twoim imieniu.


DZISIAJ- Postanawiam odczuwać miłość, szczęście i obfitość. Wybieram myśli zgodne z tymi uczuciami, abym przez to pamiętał, kim naprawdę jestem.
Dokonuję wyboru widzenia tych uczuć wokół mnie, gdyż to, co postanawiam widzieć, jest darem, który sobie daję.
Dziś uzdrawiam siebie przez tworzenie Nieba na Ziemi.

 

Wczoraj rozmawiałam z Marlen, moją Przyjaciółką na temat tego fragmentu. A potem wspomnieniami cofnęłam się do pięknej jesieni zeszłego roku, której urok chłonęłam każdym zmysłem. Przypomniałam sobie promienie słońca, które mnie pieściły, choć pod czapką temperatura przekraczała skalę termometru. Nie to było ważne, cieszyłam się kolejną szansą na życie.

A potem było następne wspomnienie.


Z początkiem 2010 roku byłam po kolejnej operacji, bez środków do życia i ze świadomością bezpowrotnej szansy na macierzyństwo. Gorzej być nie mogło.
Tonęłam w łzach rozpaczy i psychicznego bólu. Po pierwszym buncie na wszelką niesprawiedliwość zaczęłam się zastanawiać, dlaczego życie pisze scenariusz niezgodny z moimi planami i marzeniami. Odkryłam wówczas moją matrycę życia, pojęcie, które gdzieś przeczytałam a którego sensu długo nie potrafiłam zrozumieć.
Godziny analizy przyniosły ukojenie i przekonanie, że skoro wciąż się potykam, to oznacza, że w pozornie różnych sytuacjach choć tematycznie podobnych, powielam te same błędy decyzyjne.
Skupiając się na niedostatku, stracie i problemach, nie mając w zasadzie nic- miałam przewrotnie wszystko. A że umartwianie się niczemu nie służy, mogłam jedynie podjąć decyzje, że idę dalej, wzbogacona o nowe doświadczenie.


Tamtego dnia postanowiłam porzucić rolę Don Kichota w spódnicy. W monologu do Boga wyraziłam myśl, że nie znam Jego planu na moje życie, ale akceptuję wszystko, co się wydarzyło i wydarzy, ufając, że służy to mojemu rozwojowi.
W sytuacjach mocno niekorzystnych zaczęłam szukać pozytywów i stawiać pytania:


1. Co mi ta sytuacja pokazuje
2. Czego powinnam się z niej nauczyć
3. Co dobrego z niej dla mnie wynika

Zwłaszcza 3 punkt był myślowym wyzwaniem, bo bardzo trudno jest znaleźć pozytywy w życiowym trzęsieniu Ziemi.
Na efekty nowego podejścia do kryzysów pracowałam 11 miesięcy - udało mi się zmienić samochód, stałam się spokojniejsza i radosna i pozbyłam się finansowych braków.

W tym roku noszę w torebce kalendarz Paulo Coelho ze znamiennym napisem:
VERÄNDERUNGEN- czyli ZMIANY


I myślę, że to nie przypadek, że właśnie taki kalendarz, że właśnie wczoraj pojawił się w nim wpis, że właśnie dziś dzielę moje myśli z Wami.
Jestem typowym Nomadem, jeśli oglądaliście "Czekoladę" wiecie o czym piszę. To być może dualny charakter zodiakalnego Bliźniaka, to być może ekspresja ciała i umysłu wyrażana na rożne sposoby, to być może Homo viator ( Osho ) , czyli rozmyślania człowieka w drodze. Ujmuję to uczucie słowem TESKNOTA DUSZY. Inaczej nie potrafię określić stanu, który jest przyjemny, ale trudny do opisania.


Jestem spokojna, jestem szczęśliwa. W tle sączy się muzyka relaksacyjna, świeczka się dopala, czerwone tulipany tańczą w wazonie. Za oknem pada śnieg i choć jestem dzieckiem lata- nie będę narzekać. Przede mną pracowita niedziela, a jednak zaczęta z uśmiechem.
Muszę...muszę tu jeszcze dodać słowa Marianne Williamson, które są uzupełnieniem powyższego tekstu.

...nasz najgłębszy strach nie wypływa z tego, że jesteśmy ograniczeni.
Nasz najgłębszy strach wypływa z faktu, że nosimy w sobie bezgraniczną moc. Tym, czego się obawiamy najbardziej, nie jest nasz wewnętrzny mrok, lecz nasze wewnętrzne światło.
Pytamy siebie, ile brakuje nam do tego, aby być pięknymi, utalentowanymi, idealnymi.
A ja pytam ciebie, kim jesteś takim nie będąc. Jesteś dzieckiem Boga.
Pomniejszanie samego siebie nie służy Światu. Nie powinniśmy wycofywać się, poddawać i kurczyć po to, aby otaczający nas ludzie czuli się bardziej pewnie.
Zostaliśmy zrodzeni, aby objawiać sobą wspaniałość Boga. Mieszka ona nie tylko w wybranych- jest w każdym z nas.
Gdy pozwalamy promieniować naszemu wewnętrznemu boskiemu światłu, dajemy podświadomie naszym bliźnim pozwolenie na to, aby czynili to samo.


Dziękuję Wam Drodzy Przyjaciele za rozmaite wartości, które wnieśliście i wciąż wnosicie w moje życie.

Przyjemnego dnia,
Anna

Berlin styczeń 2013

 

bgcsenplroruskuk

 

   Cala Vivo - Powrót do życia

Zostaw swoją opinię Zarejestruj się Czekamy na wiadomość od Ciebie! 

 
Początek strony