Photo created by freepik - www.freepik.com

Popijając poranną kawę wyrażam wdzięczność za przeszłość, która mnie ukształtowała oraz za ufność w dobrą przyszłość, której kreatorem jestem.

Odczuwam wdzięczność za zdrowie, sprawność ruchową i myślową, za ostatnie tygodnie pełne zadumy i przemyśleń, za nagłą bliskość z Bogiem, za moją intuicję i decyzje nią podejmowane. Od dłuższego czasu żyję w wyciszeniu towarzyskim odkrywając zalety tego stanu.

To jest mój czas.

Wsłuchuję się w szept mojego serca, konfrontuję z moimi cieniami i iluzjami. Nigdy dotąd nie byłam tak intensywnie sama ze sobą; poznaję swoje lęki i obawy, marzenia i pragnienia.

Odparte w ostatnim okresie próby manipulacji, nacisku i udowadnianych racji spowodowały odejście bliskich mi mentalnie osób, bez których niewyobrażałam sobie swojej egzystencji. Doświadczam lekkości energetycznej i zdumienia, że lęk przed cierpieniem jest większy, niż samo cierpienie.

Jestem wdzięczna za mój kąt na Ziemi, za mieszkanie, w którym czuję się bezpieczna, za miejsce, z którego nikt mnie nie wyrzuca ani nie mówi, co powinnam, a czego nie. Myślę również o mężczyznach poznanych w ostatnich miesiącach i naszych relacjach, o celach ich znajomości rozpatrywanych w kontekście erotycznym. I jestem z siebie dumna, że potrafiłam odmówić, choć ciało dawało inne sygnały. Zdecydowałam uniknąć tęsknoty serca, poczucia niespełnienia, być może odrzucenia, choć nic nie było obiecywane.

Myślę o sztuce dokonywania wyboru i w tym przypadku – o dysonansie pomiędzy percepcją a sercem, pragnieniem a rozumem, pokusą a szacunkiem. Może intuicja i życie głębszymi wartościami są obietnicą przyszłego spełnienia?Wszak energię męską można chłonąć jak najlepsze perfumy i żyć nią o wiele dłużej, niż tylko kilka kolejnych godzin czy dni.

Sztuka wyboru, podobnie jak cierpliwość nie jest łatwa, ale można ją potrenować i się jej wyuczyć. Brak balansu emocjonalnego, czyli eksplozja uczuć z jednej strony i ucieczka w świat wewnętrzny z drugiej są w moim przypadku i odczuciu silnie związane z niecierpliwością. Lata różnorakich doświadczeń, jednych, związanych z bólem, rozczarowaniem i brakiem nadziei oraz tych innych, wywołujących poczucie szczęścia i wdzięczności zbalansowały tę słabość charakteru.

Lew Tołstoj napisał "Wieczna omyłka, jakiej ulegają ludzie, to utożsamianie szczęścia, ze spełnieniem marzeń." Pytam więc, czy szczęście musi mieć jakieś imię, jakiś wymiar czy formę. Wielokrotnie się przekonałam, ze to, co było moim celem, o czym myślałam w kategoriach szczęścia i spełnienia, szybko okazywało się czymś zwyczajnym po jego osiągnięciu.

Dziś na mojej liście wdzięczności i szczęśliwości znalazły się następujące myśli:

  • Jestem wdzięczna Matce Ziemi za dar natury

  • Jestem wdzięczna moim przodkom za podtrzymanie linii życia, którą kontynuuję

  • Jestem wdzięczna Matkom Matek za silę przetrwania i niezłomność

  • Jestem wdzięczna Ojcom Ojców za dar życia i opiekę

  • Jestem wdzięczna sobie, że dumnie noszę te geny, że upadki bolą już mniej a nowe początki nie są już tak trudne

  • Jestem wdzięczna mojej rodzinie, ze mogłam być jej częścią, za siłę, którą wyniosłam z trudnych relacji, za łzy, które mnie ulepiły na nowo, za dystans, który zmienił moją percepcję, za trudności, które pokazały mi moją siłę, za miłość, która we mnie pozostała, pomimo cierpienia

  • Jestem wdzięczna moim przyjaciołom za ich serca i gotowość, za wsparcie w potrzebie, za uśmiech i życzliwość

  • Jestem wdzięczna wszystkim ważnym kobietom, które na rożnych etapach życia mi matkowały, które podarowały mi bezinteresowną miłość, nadzieję i poczucie bezpieczeństwa

  • Jestem wdzięczna lekarzom, którzy wielokrotnie ratowali mnie z opałów zdrowotnych, dzięki którym dziś uśmiecham się do życia

  • Jestem wdzięczna ludziom, tym mniej ważnym, a jednak istotnym, dzięki którym również się rozwijam; dzięki którym konfrontuję swoje słabości, labilność emocjonalną, niezadowolenie i ocenianie. Oni uczą mnie tolerancji, zrozumienia i akceptacji

  • Jestem wdzięczna krajowi, w którym żyję, za zrozumienie różnic mentalnych, za dyskryminację, która nauczyła mnie wyjść przed szereg, za piękne przyjaźnie, które nawiązałam, za prawdomówność i prostotę czynów, za dążenie do sprawiedliwości, za umiejętność podejmowania trudnych decyzji i akceptację ich konsekwencji, za mój wewnętrzny rozwój spowodowany utratą tożsamości narodowej i przynależności

  • Dziękuję sobie za to, że mi się jeszcze chce, że potrafię czasem zrezygnować, bo priorytety są inne

  • Dziękuję sobie za zrozumienie, dociekliwość, przemyślenia, odwagę, wiarę, intuicję i nowe pióro, dzięki któremu przelewam w końcu myśli na papier

  • Dziękuję sobie za umiejętność odczuwania wdzięczności

  • Dziękuję mojej Mamie, że była moją Mamą; dziś Ją doceniam, choć nie brała udziału w moim wychowaniu

  • I dziękuje jeszcze wszystkim wspaniałym muzykom, za ich wrażliwość i miłość do tworzenia, dzięki czemu i ja doznaję wzruszeń.

     

Dziękuję za 15 listopada, który zaczynam. Dzień zwyczajny i niezwyczajny. Kolejny dzień mojego życia.

Anna,

Berlin 15 Listopad 2015

 

bgcsenplroruskuk

   Cala Vivo - Powrót do życia

Zostaw swoją opinię Zarejestruj się Czekamy na wiadomość od Ciebie! 

 
Początek strony