Background photo created by freepik - www.freepik.com

 daj mi umysł wolny, który nie skamle, nie jęczy i nie narzeka. Pozwól, abym nie martwił się zbyt wiele sprawami błahymi i małymi. Obdarz mnie, Panie, poczuciem humoru, łaską rozumienia żartu. Spraw, abym dzięki temu zaznał w życiu szczęścia i przekazał je następnym pokoleniom. …

 

Drodzy Przyjaciele,

w naturze ludzkiej jest zawiść, zazdrość, złorzeczenie czy wyrażanie się w negatywny sposób o drugim człowieku.

Jestem pewna, że każdy z nas przynajmniej raz doświadczył jednego z tych uczuć. To nie musiało być dziś czy wczoraj; mogło się zdarzyć w zamierzchłej przeszłości.

Przerabiając dwa kursy językowe w grupie obcokrajowców z rożnych stron świata , głośno wyrażałam swoje niezadowolenie. Denerwował mnie ich brak motywacji do nauki, ogólny stosunek do rzeczywistości, brak respektu dla wykładowcy, obywatela na ulicy i systemu, w którym przyszło żyć i który, w moim odczuciu należało akceptować.

Nikt na siłe nie zrobił z nas banitów; nie wnikając w przyczyny migracji- Niemcy, jako docelowy kraj pobytu był naszym wyborem...

Z drugiej strony denerwowałam się, kiedy słyszałam, że obcokrajowcy psują spokój w państwie, że więzienie na Moabicie jest nimi w w 90 % wypełnione. Również poddenerwowaniem reagowałam na zaczepki uliczne mężczyzn z krajów arabskich.

Zdenerwowałam się, kiedy podczas spaceru z zaprzyjaźnioną niemiecką rodziną trafiliśmy na ulice berlińskich prostytutek. „ Głowa rodziny“ spojrzał na mnie znacząco, po czym stwierdził, że Pani, która właśnie omawia warunki transakcji jest pewnie Polką i słabo włada językiem, bo wymiana myśli trwa zbyt długo...

Klischee – tym niemieckim słowem ujmuje się stereotyp myślenia. Będąc sama obcokrajowcem i znając przyczyny migracji, nigdy się nie zastanawiałam, dlaczego inni migrują. Aż do wczoraj...


Kemal ma 35 lat, mądre oczy i ładny uśmiech. Waży każde słowo; być może przyczyną tego jest brak swobodnej konwersacji w języku niemieckim, być może mądry umysł i szacunek do człowieka. Wygląda bardzo dojrzale; oczy okala siateczka zmarszczek, można zauważyć pierwsze siwe włosy.

Kemal z przyczyn politycznych opuścił kraj, rodzinę, znajomych. Początkowo mieszkał w domu uchodźców, teraz zajmuje mieszkanie socjalne.

Nauczyciel i tłumacz języka angielskiego, w Niemczech, podobnie jak inni zaczyna pisać swoją biografię na nowo.

Tabula rasa? Tak i nie.

Tak- bo zaczął nowe życie i choć nie wiadomo, co ONO ma dla niego w zanadrzu- jest jednak rajem.

Nie- bo nie da się oszukać teraźniejszości i przeszłości.

Usta się uśmiechają, ale nie oczy - one widziały setki zabitych i rannych, zalewały się łzami, bólem i nienawiścią. Te oczy przejęły smutek miejsca, w którym toczyła się wojna. Przed atakami bomb i strzelaniną uciekł na małą wioskę, która miała uchronić jego i rodzinę przed śmiercią.

Wczoraj przeglądałam miesięcznik telewizyjny Arte. Na marzec przygotowano mnóstwo programów dokumentalnych o wojnie w Iraku. Widziałam zdjęcie mężczyzny, który w zamachu terrorystycznym stracił cala rodzinę. Widziałam jego oczy....

Dziś myślę, ze byłam ślepa a różnica pomiędzy „ patrzeniem „ i „ widzeniem“ jest dość subtelna.

Na ostatniej stronie „Spóźnionych Kochanków“ Wiliama Whartona recenzja zaczynała się słowami- nikt nie jest tak ślepy, by pewnego dnia nie przejrzał.

Ja przejrzałam; ujrzałam innych migrantów, którzy nie mają powrotu do kraju. Dla nich obecne miejsce pobytu jest szansą, by ocalić swoje marzenia.


Długie lata dławił mnie brak tolerancji i łagodny rasizm, a przecież nie mam kolorowej skóry i egzotycznego imienia. Nie chcę myśleć, ile upokorzeń jest przed ludźmi, których przypadkiem poznałam. Ufam jedynie, ze świadomość ludzka rozwinie się w kierunku tolerancji i większej empatii.

Mój fryzjer jest Grekiem- mimo, że pracuje intensywnie, wciąż słyszy klischee- bo Grecy i Grecja...Dobrze ze żyje w Niemczech a nie w Polsce- tam słyszałby jeszcze, bo gej....

Na początku mojego pobytu w Niemczech powiesiłam na drzwiach Dezyderate.

Dziś jest sposobność, by przypomnieć jej tekst. Wszak nikt nie jest tak ślepy, by pewnego dnia nie przejrzał...

I tylko spytam- czym są moje, Twoje, Nasze problemy..? Bo zbyt małe zarobki, bo brak perspektyw, bo... Poznałam ludzi, którzy o perspektywy walczą w szkole językowej. Dla nich 300 euro jałmużny, które dostają na życie jest majątkiem.

Od 3 dni syn mojej znajomej, 14 letni chłopiec leży na Komie, miał zawał mózgu. Być może w chwili, kiedy piszę ten tekst,on już nie żyje...

Dziś w wazonie kłaniają się przyjaźnie biało różowe tulipany.

Jestem wdzięczna, iż mogłam je kupić i nimi się cieszyć. Bo mimo zimowej aury za oknem przeżywam wiosnę w zaciszu domowym. I nie muszę szukać nowego miejsca pobytu, oddalonego o tysiące kilometrów. Już nie jestem Siłaczką.


Dezyderata (ang. Desiderata) – poemat napisany przez Maksa Ehrmanna, zawierający wskazówki na temat dobrego życia. Tytuł pochodzi od łacińskiego desideratum, w liczbie mnogiej desiderata – to, co pożądane, upragnione, potrzebne.

Dezyderata

Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu, pamiętaj jaki spokój może być w ciszy. Tak dalece jak to możliwe, nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi. Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchając też tego, co mówią inni: nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swą opowieść.

Jeżeli porównujesz się z innymi, możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie.

Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami jak i planami. Wykonuj z sercem swą pracę, jakkolwiek by była skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu.

Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach - świat bowiem pełen jest oszustwa. Lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty; wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie jest pełne heroizmu.

Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć; nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa.

Przyjmuj pogodnie to, co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości. Rozwijaj siłę ducha, by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla ciebie. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.

Obok zdrowej dyscypliny bądź łagodny dla siebie. Jesteś dzieckiem wszechświata: nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj i czy to jest dla ciebie jasne czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki jaki być powinien.

Tak więc bądź w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz o Jego istnieniu i czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są twe pragnienia; w zgiełku ulicznym, zamęcie życia, zachowaj pokój ze swą duszą.

Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny... Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.

Przytulam do serca,

Anna Berlin, luty 2013



Ps: Wiele się zmieniło od momentu napisania tego tekstu.

Mamy inwazje uchodźców w Europie, brak tolerancji, agresja słowna, nieuprzejmość, spadek stopy życiowej przybrały na sile. Zmieniło się również moje obywatelstwo i choć mentalnie jestem już zintegrowana z kulturą niemiecką, są momenty, kiedy jednak myślę „ po polsku“

Poznałam tez kolejnych migrantów, którzy z wdzięcznością przyjęli możliwość nauki języka i integracji kulturowej.

 

bgcsenplroruskuk

   Cala Vivo - Powrót do życia

Zostaw swoją opinię Zarejestruj się Czekamy na wiadomość od Ciebie! 

 
Początek strony